18 lat.
650 hektarów.
Zero sprawiedliwości.
Jak wymiar sprawiedliwości i sądowy zarządca doprowadziły do straty 4 720 000 zł na naszym gospodarstwie — i nikt nie reaguje.
Historia, której
nie chcą słyszeć
Niemal dwie dekady postępowania sądowego. Czterech zarządców. Wielomilionowe straty. Wnioski odrzucane jeden po drugim.
Poznaj naszą historię
Fakty, które trudno
zignorować
Kto zarządza
naszym gospodarstwem?
- Radca prawny
- Syndyk
- Doradca restrukturyzacyjny
- Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
W okresie od 1 października 2021 r. do 31 grudnia 2025 r. zarząd nad gospodarstwem rolnym w Ruszkowie sprawował Krzysztof Piotrowski. W tym czasie działalność gospodarstwa wygenerowała stratę w wysokości 4 720 818,74 zł.
Pomimo wielokrotnie składanych do sądu wniosków o zmianę zarządcy, jego odwołanie bądź wydzielenie współwłaścicielom części nieruchomości do odrębnego użytkowania, sąd nie uwzględnił żadnego z przedłożonych wniosków.
„W naszej ocenie, za wiedzą i przy pełnej akceptacji sądu, funkcjonariusz publiczny pełniący funkcję zarządcy sądowego doprowadził do powstania wielomilionowych strat, podczas gdy wymiar sprawiedliwości pozostaje wobec tej sytuacji bierny."
Czego się domagamy
Przez 18 lat zostaliśmy pozbawieni możliwości korzystania z naszego gospodarstwa. Przez 18 lat składaliśmy wnioski, które były odrzucane. Przez 18 lat prawo stało po stronie systemu — nie po stronie właścicieli.
Nie domagamy się niczego ponad to, co nam przysługuje z mocy prawa. Domagamy się, aby ten system w końcu zadziałał.
Dokumenty. Fakty. Dowody.
Każde nasze twierdzenie jest poparte dokumentami. Stopniowo udostępniamy je publicznie.
Jesteś dziennikarzem?
Politykiem? Prawnikiem?
Jeśli chcesz pomóc, napisz do nas lub udostępnij tę stronę. Każde nagłośnienie tej sprawy ma znaczenie.
Dysponujemy pełną dokumentacją — orzeczeniami, sprawozdaniami finansowymi, korespondencją z sądem. Udostępnimy je każdemu, kto chce rzetelnie opisać tę sprawę.